7 dni w Nowym Jorku z creativestyle

W zeszłym miesiącu wybraliśmy się do Nowego Jorku, gdzie spędziliśmy cudowny tydzień. Celem naszej podróży była kolejna edycja the Smashing Conference, która odbyła się w dniach 17 – 18 czerwca.

Podczas lotu do Nowego Jorku, byliśmy mile zaskoczeni, gdy okazało się, że w samolocie można było połączyć się z Internetem. Nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się z taką możliwością i dlatego rozmowa z Vitalym Friedmanem, który w tym samym czasie leciał do Nowego Jorku innym samolotem, była dla nas bardzo ciekawym doświadczeniem.

Witamy w Wielkim Jabłku!

Do hotelu Yotel, gdzie się zatrzymaliśmy, przyjechaliśmy w godzinach wieczornych, więc czasu przed odpoczynkiem zostało jedynie na krótkie spotkanie z Vitalym i jego zespołem, szybką kolację i wieczorne spacerowanie po okolicy.

Nacieszmy się widokiem

Zdecydowaliśmy się spędzić nasz pierwszy dzień zwiedzając miasto, które uznawane jest przez wielu za jedno z najciekawszych na świecie. Trzeba przyznać, że Nowy Jork znacznie różni się od miejsc, które odwiedziliśmy dotychczas. Podobnie jak w innych miastach, w Nowym Jorku historia spotyka się z nowoczesnością, jednak nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji podziwiać różnorodnych zabytków i nowoczesnych drapaczy chmur jednocześnie. Do tego wszystkiego dochodzi magia życia towarzyskiego, które w Nowym Jorku jest bardzo rozwinięte i zmienia się dynamicznie, a to natomiast sprawia, że ciężko nadążyć za wszystkimi aktualnościami.

Wracając do zwiedzania, w trakcie naszego pobytu skupiliśmy się na podziwianiu Manhattanu i małej części Brooklynu. Wpadliśmy z wizytą do Central Parku, spacerowaliśmy po Upper Westside i Midtown. Czasu wystarczyło jedynie na zobaczenie najbardziej popularnych miejsc w mieście. Dzięki New York pass, mogliśmy odwiedzić m.in. the National History Museum,  Madame Tussauds, a także zobaczyć Statuę Wolności.

Dodatkowym plusem całego wyjazdu była pogoda, która przez cały tydzień była wyśmienita. To i nasze chęci do zwiedzenia jak największej części Nowego Jorku motywowały nas do pokonywania średniego dziennego dystansu, który po naszych obliczeniach wyniósł 15 km.

Niemcy – Portugalia (4-0)

Kiedy byliśmy w Nowym Jorku, cały świat skupiał swoją uwagę na Mundialu. Jeden z wieczorów poświęciliśmy zatem na kibicowanie drużynie niemieckiej, która grała akurat z Portugalią. Dołączył do nas Simon z 42SOME, z którym współpracujemy. Okazało się, że piłka nożna jest w USA bardzo popularna, z czego nie zdawaliśmy sobie sprawy wcześniej.

Oprócz tej dobrej wiadomości, jaką była duża liczba fanów mundialowej dyscypliny sportowej, ucieszył nas też wynik meczu. Niemcy pokonali Portugalię 4:0. Po obejrzeniu gry, udaliśmy się na wydarzenie w hotelu Yotel, które zorganizowano jeszcze przed przed konferencją.

Czas na konferencję w the Times Centre

Otwarcie konferencji, podobnie jak w Oksfordzie, okazało się zaskoczeniem. Tym razem goście otrzymali światełka, których ruch i odległość od sceny wpływały na melodię w tle. Zobacz na własne oczy poniżej.

SmashingConf New York 2014 od creativestyle GmbH na Vimeo.

Po pozytywnym powitaniu gości, nadszedł czas na część z prezentacjami. Wszystkie z nich były bardzo ciekawe. Ogólnie rzecz biorąc, co lubimy w tych konferencjach, to możliwość skorzystania z doświadczeń specjalistów, którzy się na nich pojawiają.

W szczególności zapadły nam w pamięć wystąpienia wymienione poniżej:

Meagan Fischer podzieliła się z nami własnym doświadczeniem zawodowym. Zdecydowanie mniej skupiła się na technicznych aspektach swojej pracy, a więcej na praktycznej wiedzy biznesowej, która z pewnością przyda się nam w przyszłości;

Eva-Lotta Lamm przygotowała dla uczestników warsztaty i uczyła podstawowych umiejętności szkicowania;

Jessica Hische, która jest ilustratorem, podzieliła się z nami technikami, które wykorzystuje w pracy i omówiła cały proces projektowania.

Impreza na dachu

Po zakończeniu konferencji, wszyscy uczestnicy udali się na imprezę na dachu i po raz ostatni rzucili okiem na niesamowity widok na Nowy Jork. Ponieważ dzień był gorący, schłodzone napoje okazały się zbawieniem.

Powrót do rzeczywistości

Podróż do Nowego Jorku to do tej pory najlepszy wyjazd, który znalazł się w harmonogramie creativestyle. Dał nam możliwość zobaczenia innego świata, odmiennego od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni na Starym Kontynencie. To było ciekawe doświadczenie podróżnicze, które polecamy wszystkim. Liczymy na to, że pojawi się niedługo okazja, aby wykorzystać inspiracje, które przywieźliśmy ze Stanów Zjednoczonych, w naszych nowych realizacjach. Organizatorom gratulujemy wyboru lokalizacji!

Galerię zdjęć z wydarzenia zobaczysz tutaj.

pluswerk